wodne przyłacze

To są odrębne nieruchomości. Kupując działkę budowlaną – kupujesz tylko działkę. Kupując udział w drodze – kupujesz tylko udział w drodze. Zwyczajowo sprzedaje się często takie pakiety. Ale to niewygodne. Dużo wygodniej byłoby, gdyby był jeden właściciel drogi a sprzedając działkę budowlaną sprzedawał też służebność w drodze na rzecz każdoczesnego właściciela sprzedawanej działki budowlanej. To wygląda na bardziej rozgarniętego, sympatycznego i skłonnego do logicznego myślenia i działania (z obydwoma negocjowaliśmy zakup działki, więc poznaliśmy ich troszkę). Dalej zresztą mamy kontakt i chociaż już nie musi, to próbuje pomóc. Możliwe, że sprytnie pociągnął instalacje, gdy był jedynym właścicielem i wymienił się udziałami z Nowakiem dając sobie prawo veta w przeciągnięciu instalacji nawet tylko na drugą stronę ulicy, ale wątpię. Bo powszechne jest przekonanie, że jak ktoś ma udział w drodze, to może się podpinać. Zbudowane gdy jedyny właściciel mógł wszystko. Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że podłączenie do wodociągów było wg projektu. Tylko nie dokończone. Żeby było ciekawiej, to pierwszy dom staną tak w połowie ciągu działek i tu od dawna jest na legalu podłączone i woda jest dostarczana i ten odcinek rury w drodze jest na mapie. Czyli oficjalnie od dawna rura idzie w drodze przy naszej działce, tylko kreski do naszej działki brak na mapce.
Obstawiam, że to niedopatrzenie ze strony Kowalskiego, że wcześniej nie dokończył formalności z wodociągami. Pewnie tak jak ja był zadowolony, że rura w działce. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się nie zatrudnienie na koniec geodety i brak inwentaryzacji po wykonawczej. Dlatego cenna jest rada gdzie mogą być jakieś ślady (ZUD) takiego projektu. Tylko pewnie nikomu nie będzie się chciało szukać, jak nie podam chociaż przybliżonych namiarów – rok, projektant … Przynajmniej w wodociągach tak nie chcą. W sumie, jak nie mają tego w komputerze, to nie dziwię się, bo to szukanie igły w stogu segregatorów. Tyle, że na koniec Kowalski czy Nowak zostaliby z niepotrzebną i drogą. Albo jeszcze lepiej pogotowie wodociągowe warszawa ustanowić odpowiednie służebności na rzecz każdej działki na samym początku, wodociągów, gazowni, rejonu energetycznego itd. Wtedy już nie przeszkadzałoby specjalnie sprzedawanie udziałów. Ale tak (chyba) nikt nie robi – wszyscy sprzedają udział w drodze i robi się kłopot. No właśnie jeden od dawna mieszka i nie pamięta (wierzę – a gdyby nawet to i tak jako pierwszy to dogadywał się tylko z Kowalskim). Drugi nie wie, bo wszystko załatwiał generalny wykonawca, lokalny architekt co ma jeszcze firmę budowlaną, ale się pożarli bo go chciał oszukać, więc nie gada i nie dowie się. Ostatni przyłączony ma sprawdzić, ale wszystko załatwiał tatuś… Pozostali nieprzyłączeni pewnie nie mają (jeszcze) świadomości, problemu z przyłączeniem (ci od Nowaka co do prądu i wody, ci od Kowalskiego prąd przynajmniej mają uporządkowany – ale Kowalski, który ma jeszcze do sprzedania działki nie ma interesu w zwiększaniu konkurencyjności działek po drugiej stronie ulicy, więc może nie wyrażać zgody na ich uzbrojenie).

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s