wrażenie

Co do bliżej niż dalej to mam wrażenie że nadal jesteśmy w lesie – jest tyle spraw, które trzeba ogarnąć, złożyć żeby wszystko grało razem – czasem aż głowa puchnie, zwłaszcza jeśli wszystko robi się samemu. Na szczęście forumowicze i wujek GOOGLE zawsze wesprze radą Kupiliśmy płyty na strych, płyty MFP 22 mm – wielki format 2,8 x 2,1 m. Trochę ciężko z wkładaniem ich na górę ale dajemy radę. Mężunio wymyślił wciąganie kółkiem murarskim, ale nie zdało egzaminu, więc wymyślił dodatkowo przekładnię do tego kółka i jest git malina. Więc niedługo będziemy mieć podłogę na strychu skoro juz wpadlem to sie odezwe. Styropian warto bylo by jednak zabezpieczyc siatka z klejem jak najszybciej. Patrzac na gabaryty Waszego domku sadze ze powinno sie do udac zrobic w jakis tydzien + pozniej pomalowanie jakims gruntem aby klej nie nasiakal woda. Co to za styropian z tak nierownomiernym kolorem? Co do styropianu to jest podobno to samo, na pewno takie same były opakowania – pewnie do części w fabryce dodało się więcej grafitu. A z racji że miałam ciemniejszy i jaśniejszy pomyślałam że wykorzystam to w ociepleniu, i w ten sposób wyszedł fajny pasek wokół domu.
Zaciągnąć siatką i klejem raczej nie damy rady tej zimy, gdyż nie mamy niestety takich możliwości, głównie czasowo-urlopowych W końcu zrobiliśmy szersze przejście z kuchni do salonu o jakieś 40 cm. Wyburzyliśmy jeden pustak plus szczelina jaka oddzielała je od siebie. Teraz jest jakieś 1,30 i już widzę że jest o wiele lepiej. Jak zwykle nie zabrałam ze sobą aparatu i nie miałam czym cyknąć fotki. Może przez zimę nic mu się nie stanie, ale chyba nie warto zwlekać z klejem. Czarny się mocno nagrzewa, a jakby styro miał się stopić… Dwie hurtownie odmówiły magazynowania, choć z innymi materiałami nie ma problemu. Styropian podłogowy poleży u nich z miesiąc, albo dwa – aż skończę tynki. A grafitowy będę niedługo pakował na poddasze. Coś więc w tym może być. Wg mnie problemem nie jest slonce (nagrzewanie) czy tez atmosfera (utlenianie) ale uszkodzenia mechaniczne, w tym glownie czynnik zwierzecy.ale jakoś nie bardzo do końca mi odpowiadał. Obecnie na tapecie mam parę innych projektów np .Teo mały , Liv 3 Archipelagu , Kameralny z Domy z wizją , czy home koncept 26 z extradom. Każdy ma wady i zalety i nie ma idealnego projektu .Tak czy inaczej chyba bardziej jestem za parterowym wentylacja mechaniczna z poddaszem i jedno co mnie ciągnie to jednak salon ma mieć ok 40 m2 . Co prawda poddasze będzie przeznaczone całkiem na inne cele jak mieszkaniowe -hobby i tak to będzie to za mało ale l trudno się mówi. Związku z tym że wy jesteście już prawie w połowie mam kilka pytań.
1. Jakie robiliście fundamenty tradycyjne czy płyta -cena tego etapu
2. ile was kosztował cały dach więźba + dachówka+ ……
3. Ściany ocieplone styropianem jak grubym ?
jakie prace wykonaliście sami do tej pory a co zleciliście ile was to kosztowało?.

U nas spustoszenie w styropianie robily ptaszyska, nie nadarzalem ich odpedzac i piankowac coraz to nowych dziur ktore sobie wyskubywaly. Bywalo tak, ze ja kleilem styro na jedne scianie a Piotrek (nasz starszy smark) czatowal z Nerf’em na strzalki na drugiej scianie i ptasiory odpedzal.

Uwazajcie na to bo naprawde pod okapem dachu solidne spustoszenie potrafia zrobic. Z zewnatrz tylko mala dziurka w powierzchni styro a w srodku jaskinia.

Ja zaciaganie siatka i klejem zlecilem. Wyszlo niewiele drozej niz gdybym wypozyczyl rusztowanie bez ktorego i tak bym nie zrobil nic.

Reklamy
Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

układ

Fajny ten projekt, podoba mi się układ pomieszczeń
Po zmianach chyba jeszcze lepiej, ale ja zrobilabym chyba szersze przejście z kuchni do jadalni.
Wg mnie dobrze ze kuchnia nie jest otwarta, ale taka całkiem zamknięta tez niedobrze.obecnie przejcie do salonu ma szerokość 90 cm (tak było w oryginale) ale planuję je poszerzyć jakieś 15- 20 cm max, co z tego wyjdzie zobaczymy. Dziękuję za wizytę, czytam obecnie Twój dziennik i pochłania mnie bez reszty , a jestem dopiero w połowie. Naszym zamysłem jest stworzyć fajny domek za rozsądną kwotę. Twój styl domu bardzo mi się podoba jak na razie – niewiem co dalej jest dalej w dzienniku, ale obstawiam że jest pięknie.
Wg mnie można tam zrobić przejście np 2mCo za okropna pora roku, zbyt szybko robi się ciemno – po południu zaczyna się już noc, dobrze że posiłkujemy się prowizoryczną żarówką więc możemy popracować chociaż w środku – więc wzięliśmy się za sufity, jak wiadomo drewniane. Na pierwszy ogień poszedł garaż – na chwilę obecną jest już cały osznurowany, na połowie położona wełna.

Postanowiliśmy jeszcze w tym roku ocieplić naszego Neptuna – czy się uda zobaczymy…. Pierwsze 10 płyt położone, oczywiście liczymy na to że uda nam się przykleić sam styropian bez zatapiania siatki (to już na wiosnę), chyba że zima będzie łaskawa.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

zacząć

W tym roku, w maju zaczęliśmy budowę naszego wymarzonego domku. Obecnie jesteśmy na etapie więźby dachowej – konkretnie rzecz ujmując wiązary. Dom od początku budujemy własnymi rękami, Mąż, Ja i Teść.Tak wygląda stan domku na dzisiaj plus dodatkowo postawione są dwa kominy systemowe – to uczyniliśmy w sobotę razem z mężulkiem.Teraz czekamy na okna, drzwi wejściowe i bramę – chcemy SSZ w tym roku wykonać. Czas wziąć się za elektrykę ale to już działka mojego Mężusia – moja rola kończy się na ustaleniu gdzie będzie stała lodówka i piekarnik, a potem kolor kontaktów – ale to już przyszłość bliżej nieokreślona

Mnie jednak nurtuje co innego – zabudowa kuchni, łazienki oraz zmiany kosmetyczne w projekcie, tzn. tam gdzie miałam WC małe chcę zrobić spiżarkę a tam gdzie obecnie jest spiżarka pewnie zrobię małą garderobę.
Tak wygląda projekt przed zmianami

Jeszcze jedno, najbardziej chciałabym podziękować MSU za inspirację i motywację że do można zbudować „tymi ręcyma”.

Wracając do początku, dom powstał z pustaków ceramicznych w systemie DRYFIX, czyli pustaki klejone na piankę. Świetna sprawa, czysto, nie trzeba urabiać zaprawy, nie trzeba nosić ciężkich wiaderek z zaprawą. Ściany są estetyczne i nie są przesiąknięte wodą od zaprawy.A tak po zmianach, które jeszcze jednak są w sferze planów – ale do wykonania. Zmniejszyliśmy łazienkę, jednak po pertraktacjach dodamy jeszcze pogotowie kanalizacyjne kawałek ścianki aby wstawić pralkę do łazienki, a na korytarzu gdzie miała stać szafa do zabudowy będzie toaleta

A teraz to co już prawie śni mi się po nocach – jak urządzić kuchnię i łazienkę. Na rysunkach podane są dokładne wymiary jednego i drugiego pomieszczenia, proszę dobre dusze o pomoc w natchnieniu
Chciałabym się z Wami podzielić naszymi poczynaniami w sferze naszej budowy jak również liczę na Waszą pomoc w inspiracji wykonania kuchni i łazienki.
Wybraliśmy już w zasadzie blachę na dach: GERMANIA z blachotrapezu – Superior HB w kolorze czarny połysk, do tego srebrne obróbki i czarne rynny PCV.
I teraz mam problem, gdyż mam do wyboru okna w kolorze orzech lub antracyt, jeszcze nie zdecydowałam jakiej firmy gdyż jeszcze nie spłynęły wszystkie wyceny. Zastanawiam się nad kolorem okien które będą lepiej wyglądać na naszej przyszłej elewacji (raczej biała ale to dopiero przyszłość). Liczę na wasze zdanie gdyż trudno się zdecydować.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

fundament

Pompę chce powietrze-woda. Kable, chyba dodatkowo łazienka, a tak całość wodna. tak zastanawiałem się, aby w łazience zrobić kable,bo jednak w tym okresie przejściowym kiedy jeszcze nie trzeba grzeć to w łazience ciepła podłoga by się przydała . Kominek tak waham się, na początku chciałem z DGP teraz zastanawiam się czy nie lepiej z płaszczem pracuję na etacie, 5 dni w tygodniu, do tej pracy dojeżdżam codziennie prawie 100 km, czasami coś robię dla swojego byłego pracodawcy (zlecenia), poza tym mam stałą umowę zlecenie w jednej firmie, głównie zdalnie ogarniam, informatyk… poza tym budowa domu….dziennika już nie mam siły prowadzić na biząco. Stan na dzień dzisiejszy, garaż wolnostojący (na 2 auta + 10 m2 pomieszczenie gospodarcze stoi. Można powiedzieć stan surowy zamknięty, ściany, drzwi, 2 bramy, dach – na razie deskowanie + papa, reszta jak będzie dom gotowy. Dom…. no cóż na razie fundament, zresztą taki plan był na ten rok. Częściowo woda dociągnięta, jutro (niedziela) skończę, kanaliza częściowo, GWC częściowo zrobione.
Z jednej strony mam chęć już część prac zlecić, ale nie wiem czy w moim przypadku to rozsądne – mam chyba pecha, czy ja zawsze muszę na takich „fachowców” trafiać…
Świeży przykład: potrzebowałem w fundament wrzucić ok 40 t piasku i go zagęścić, na początku taczka łopata… w końcu do mnie dotarło, że od tego są koparki. Dobra trzeba wynająć, bo przecież mam sporo ziemi do rozgarnięcia, trzeba wykopać na GWC – rury 2 x 160 wyprowadzone tylko poza obrys domu, a trzeba tymi rurami jeszcze przez pół działki „pleciec”, to przy okazji wrzuci mi piasek do fundamentu. Dzwonię do koparkowego który mi zbierał humus – z którego pracy byłem zadowolony, jest na większej budowie i na razie nie ma możliwości przyjechać. Znajduję kogoś z ogłoszenia, umawiam się na ubiegłą sobotę 9 godzina. Czekam, czekam, czekam , dzwonię, w skrócie dowiaduję się że operator na szkoleniu (sobota) zapomnieli mnie poinformować, przepraszają itp, obiecują jakiś upust na robocie i że kiedy mi pasuje to przyjadą i zrobią co trzeba. Dobra niech będzie umówiłem na dzisiaj o 8 ma przyjechać koparka w umówionym miejscu. 8…. czekam, 8:05…. czekam, 8:15 dzwoni szef firmy, że koparka będzie o 8:30. Dobra, no to czekam… 8:30 , 8:40, 8:50…w końcu ja dzwonię i dowiaduję się że jedzie. 9:00 jest koparka, z zagęszczarką. Dobra to mówię że wrzucamy zagęszczarkę bo w jednym miejscu trochę słabo jest zagęszczona poprzednia warstwa. Od razu dowiaduję się, ze zagęszczarka tylko jeździ do tyłu…. dobra przeżyję, zagęszczam, w tym czasie koparką równa drogę, rozwala mi przy okazji ogrodzenie… jestem spokojny… za chwilę zrywa się linka od obrotów w zagęszczarce, naprawiam prowizorycznie drutem. Dobra zagęściłem, gość wrzuca piasek w fundament, trochę rozgarnia i mówi resztę trzeba łopatą… no żeś ku…. przecież można to lepiej wyrównać, ale biorę łopatę i równam, później zagęszczam, w międzyczasie w koparce w siłowniku puszcza uszczelniacz. Z lejącym olejem kończy zasypywanie fundamentu i kończy pracę. Udaje mi sie telefonicznie szefa „firmy” ubłagać, aby zostawił zagęszczarkę którą odwiozę, abym zagęścił to co wsypane. Zgodził się, zagęszczam… oczywiście wszystkie narożniki nie daje rady bo zagęszczarka jeździ tylko do tyłu i w sam róg nie można dojechać aby dobić, tylko trzeba robić „kółka”, no nic trzeba wypożyczyć skoczka i tam gdzie nie dojechałem skoczkiem dobić. Jakoś kończę, odwożę zagęszczarkę i rozliczenie, no żeś.. .nie skomentuję, okazało się że upust na robocie który był obiecany za nieprzyjechanie tydzień wcześniej to nie policzył mi gość za przywiezienie zagęszczarki, bo to niby osobno bym musiał zapłacić, a tak musiałem zapłacić za wypożyczenie zagęszczarki (nieważne że uszkodzona ijeżdząca w jedną stronę), za pracę koparki (nieważne że sie popsuła i zrobiła 1/4 tego co zaplanowane) i za przyjazd koparki co w tym przypadku było 50% ceny jej pracy… chyba już wolał bym taczką to rozwieść, a zagęszczarkę wziąć z wypożyczalni, dla mnie to nic nowego taka sytuacja, tego typu podobne akcje to ja już nie raz przechodziłem i dlatego często wolę coś zrobić sam niż opierac się nakimś.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

działanie

U mnie cykulacja jest zrobiona tak …
Pompa Wilo 4,5W pompuje wodę tylko pod rozdzielacz na górę z niego każdy odbiornik będzie miał w ciągu sekundy ciepłą wodę.Taki sterownik jak ten wskazany przeze mnie, jeśli działa, to bardzo by mi odpowiadał. Wygląda na to, że załatwia temat obniżenia temperatury wody cyrkulującej w rurach CWU. Co jakiś czas w stałych cyklach załącza pompę na krótko i przerwa. Dokładnie tak robiłem z moją poczciwą centralką alarmową Satela CA64, ale padła. Teraz mam Jablotrona i mało, że nowy (gwarancja, nie będę na razie grzebał), to już wiem, że nie ma takich timerów na cykliczne załączanie. Poza tym ten patent z samoczynnym wyłączaniem, jak nikt nie korzysta z wody przez jakiś czas, to też coś, czego nigdzie nie widziałem. W zasadzie nie potrzeba nic więcej, a i tak kiedyś można ten sterownik ożenić z centrala alarmową, bo ma wejścia do sterowania. Cena rzeczywiście niewysoka, jeśli to porównać z ceną byle jakiego modułu sterującego do alarmu. Ale nawet za darmo nie wezmę czegoś, co nie działa, dlatego rozpytuję.
Zajrzę do tego Twojego tematu, bo chciałbym się przekonać, czy rzeczywiście jest o co walczyć, jeśli chodzi o potencjalne oszczędności.
Cyrkulacji na dole nie robiłem bo odbiorniki są stosunkowo blisko , a w kuchni się obejdzie.u mnie w tej chwili cyrkulacją na pierwszym piętrze steruje sterownik z kotła bo tam mam tymczasową łazienkę i po remoncie tak zostanie zwłaszcza,że jest możliwość wysterowania go godzinowo,a w lazience na parterze(po remoncie) prawdopodobnie będzie sterował system bezprzewodowy jednego z producentów bezprzewodowych systemów inteligentnych,ale konkretne rozwiązanie przedstawię po zapoznaniu się z ich ofertą. podniosę nieco temat, bo tu trwała dyskusja o ekonomii stosowania cyrkulacji CWU. Jakiś czas temu sam się udzielałem w tym temacie, bo zrobiłem sobie sterowanie pompą cyrkulacyjną z centrali alarmowej. Działało super, ale niedawno centralę szlag trafił. Wymieniłem na inną, która mimo licznych zalet nie ma już takich funkcji, które są potrzebne do sterowania. Poza tym jest na gwarancji, więc nie mogę w niej grzebać przez co najmniej 2 lata. Muszę szukać innych rozwiązań.
Czy ktoś może ma coś takiego, co można obejrzeć tutaj?

Czy to w praktyce działa tak jak napisano?
Poza tym pytanie, czy ktoś detalicznie liczył koszty pracy cyrkulacji? Na stronie www firmy, która to sprzedaje, jest analiza kosztów i oszczędności, zależnie od sposobu sterowania pompą cyrkulacyjną. Aż się za głowę złapałem, ile to może kosztować. Chyba sam sprawdzę jak to jest u mnie w domu, bo jeśli podobnie, to opłaca się wydać udrażnianie kanalizacji wuko jakieś pieniądze, żeby zaoszczędzić. U mnie rezygnacja z cyrkulacji nie wchodzi w grę – każdy punkt odbioru wody jest oddalony od kotłowni powyżej 4m.
Wysterowane pompy mam z alarmu Integra gdzie napisany jest algorytm załączania o konkretnej godzinie w konkretny dzień, dodatkowo od wyczucia pierwszego ruchu przed łazienka o określonej godzinie , inaczej na weekend i inaczej w normalny dzień.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

rury

Cyrkulacja wg mojego rozwiązania nie załacza sie samoczynnie, musi byc wejscie do łazienki lub podejscie do zlewozmywaka, czyli wtedy gdy to jest konieczne.
Ale skoro ma byc „zimny wychów” to masz rację, załaczanie cyrkulacji musi byc kontrolowaneOtóż za kilka dni będę wymieniał całą instalację w u siebie w budynku i zastanawiam się nad rozwiązaniem problemu cyrkulacji.Budynek jest piętowy (taka typowa PRL-owska kostka z piwnicą) i nie potrafię wymyślić jak ją wykonać, żeby była sprawna.Bawić się w regulację ciśnień dla każdego piętra nie chcę,bo z tego co rozumiem to raz ,trzeba mieć trochę większą wiedzę w temacie,a dwa jest to dość mozolny proces.
Wymyśliłem wiec żeby zamontować dwa oddzielne obiegi z pompami dla każdego piętra i połączyć je przed powrotem do zbiornika.Jedna pompa dla strefy sypialnej (piętro) sterowana czasowo np 7-9 i 17-22, a druga dla strefy dziennej (parter) uruchamiana automatycznie po wejściu do łazienki (np.wspomnianym czujnikiem ruchu). Ze względu na straty, bo trudno uniknąć tego tematu to dwa obiegi są lepszym rozwiązaniem. Wszystko uzaleznione jest od lokalizacji łazienek, wc i kuchni, jezeli odległosci są duze to te dwa obiegi nie zaszkodzą. Jest to drozsze rozwiązanie, ale komfort uzytkowania ma swoją cenę.
Kwestia sterowania cyrkulacją powoduje jak widac w tym wątku wielkie emocje, a calkiem niepotrzebnie. Oszczedzam na hydrauliku to mogę sobie pozwolić na wydanie tych 300 zł. więcej.I o komfort tu głównie chodzi,bo te kilka złotych w miesiącu nie zrobi mi większej różnicy. Rury będą dobrze ocieplone,wodę przygotuje pompa ciepła wiec udrażnianie rur Warszawa chyba mogę sobie pozwolić na ten luksus.Zresztą, jak dobrze przemysle sterowanie pompami to i tak będą chodzić tylko wtedy jak będzie potrzeba.
Ale przecież cyrkulacji nie robi się do danego punktu, tylko do pomieszczenia. Jeśli robisz cyrkulacje do łazienki, a wszystkoe punkty zasilane są z tej samej rury, to wszystki będą miały ciepłą wodę praktycznie od razu.

A czy mogliby koledzy jeszcze podrzucić pomysł na jakąś sensowną pompę w rozsądnej cenie?
Nie chcę się wdawać w dyskusje nt. strat ciepła i oszczędności na prądzie,tylko proszę o odpowiedź, czy myślę w dobrym kierunku,czy raczej zdecydowanie przekombinowałem?
i nie moze być automatyki

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

kombinacja

Ludzie to robili i robią, są dość konkretne artykuły na ten temat, z nich dowiesz się jaka jest zależność powierzchni i wielkości takiego akumulatora, do powierzchni budynku i jaka potrzebna powierzchnia kolektora, żeby „to miało ochotę działać jak zakładamy”Urządzenia za ok.15tys.zł robi Wam pasywny bez zająknięcia i bez dbania o szczegóły a w dodatku energię na cwu,którego zużycie energii będzie kilkukrotnie wyższe w pasywnym niż na ogrzewanie,zmniejsza o 2,5 raza a wy jeszcze wymyślacie coś za grube dziesiątki tys.zł ?
Po jaką cholerę ? Zaręczam Ci, że ta mikra masa pod budynkiem na Twoim obrazku to MIKRA „mikra masa”nie neguję tego co zrobiłeś, ale są ludzie poza Tobą i poza innymi budującymi „klasycznie”, którzy wolą inaczej – pod prąd jeśli tak uważasz, tylko że nie każdy najpierw zgłębia temat na podstawie jemu dostępnych informacji a potem tworzy przykłady, są jednostki „wybitnie optymistyczne”, czasem nawet nieskażone podstawowymi umiejętnościami matematycznymi i podstawowa wiedzą fizyczną

Jak czytam o cysternach montowanych pod domem,jak czytam o kanałach i buforach basenowych pod domem,jak czytam o pakietach montowanych zamiast komfortowych okien to odnoszę wrażenie,że coś jest nie halo.
Kilkanascie lat temu można było o tym myśleć ale nie dzisiaj.
Podobnie jak z węglarzami,zastani są w PRL-u…czytałem Twój dziennik i jest bardzo fajny i domek też ale nie masz domku pasywnego więc głupot nie pisz. Przecież piszę,że bez cystern,bez mega izolacji,bez dużych kombinacji,bez buforow mam zuzycie energii na ogrzewanie na poziomie pasywnego czyli 15kWh/m2/rok a cwu 1400kWh,to wszystko w koszcie ogólnym znacznie mniejszym niż gdybym postawił pasywnego.
sprawdzam czy ma sens zrobienie akumulatora ciepła do ogrzewania na cały sezon. jeżeli uda się taki zrobić i przypuśćmy będzie on miał sens w domu nie pasywnym a takim co ma przypuśćmy 50kWh to taki się zrobi i nie trzeba pomp ciepła itp. z tego co liczę to najdroższe w tym będzie ocieplenie i temu myślę o proszku pigeona, jakby się udało go załatwić to samo wykonanie tego akumulatora (nie licząc kolektora) nie byłoby zbyt drogie. ale to trzeba dobrze sprawdzić.

Ja mam 15kWh/m2/rok bez cystern,bez buforów,bez pakietów,bez okien na południe,ze stosunkowo słabą izolacją a kąpie się w wannie a nie we wiaderku a pomimo tego mam 1400kWh na cwu.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz