rozwiazanie

Kiedy my wybieraliśmy projekt, kierowaliśmy się własnie między innymi tym, że jest własnie energooszczedny. Zakupiliśmy projekt gotowy i zamierzaliśmy tylko nieznacznie go „przerabiać”. Miał być GWC i inne ciekawe gadżety, jednakże sytuacja finansowa się z lekka zmieniła… i jak to w życiu bywa – musieliśmy zrezygnować z proponowanych rozwiazań na rzecz tych raczej tradycyjnych – wiadomo dużo dużo tańszych.
I tak sciany mamy wykonane z ytong’a, wentylacja tradycyjna, przy mechanicznej trzeba zakupić droga centralę wentylacyjna; ogrzewanie-hmm.. u nas też sieci gazowej brak i mamy tradycyjny piec opałowy Gabaryty budynku, wysokość ścianki kolankowej, wygląd elewacji widocznych na zdjęciu (oprócz usuniętych obu trójkątnych balkonów) dokładnie wg projektu – odbicie lustrzane.
Jeśli chodzi natomiast o zmiany w naszym projekcie, to z bryły pozbyliśmy sie kotłowni własnie na rzecz garderoby, której sciane nieco przesunęliśmy i powiększyliśmy tym samym dolna łazienkę. Nie zrobiliśmy też oddzielnego wiatrołapu. Został jednak znaczne przedłużony garaż – tak,że wystaje za przeszklonym salonem z 2-3m i tam własnie przenieśliśmy kotłownię.
Na równi z konczacym sie garazem bedzie się kończył drewniany taras – a ten wystajacy kawalek kotłowni świetnie zasłania salon od wiatrów.
na górze praktycznie nie wprowadzaliśmy zmian z wyjatkiem pomniejszenia klatki schodowej o połowe, w taki sposób, aby od sypialni zrobić drzwi i mniejsza garderóbko – graciarnię – z niej można przejsc do garażu.
Ogrzewanie mamy mieszane, czyli podłogówka + kaloryferki, zrobiliśmy już też kominek – będziemy mieć dodatkowo ogrzewanie kominkowe.
Balkony zostawiliśmy – wydaje mi się,że dodaja uroku temu prostemu domkowi. Tak samo elewacje zostawiamy w pierwotnej wersji – bedzie (kiedyś)drzewo egzotyczne i oczywiście biel.
Okna mamy białe, ale drzwi wejsciowe i bramę garażowa w szarym kolorze. W ciemnym graficie mamy dach i klinkier klimatyzator.eu bedzię także w kolorze szarym. Podbitki nie robimy, tylko impregnujemy i malujemy farba na jasno szary kolor.
My mamy w planie wprowadzać się na pocz sierpnia i już sie nie mogę doczekać.
Mamy trzyosobowa rodzinkę i wydaje mi się, że miejsca będzie, aż nadto. Każdy ma swój pokój i to jest najważniejsze.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

wybór

a w tym projekcie mimo wszystko zmniejszylabym wysokosc okien w salonie. Nie ciagnelabym ich az do samej podlogi, bo w sumie jest tam jedyne miejsce na ustawienie foteli, sofy – wypoczynku ogolnie. Potem przez okno oglada sie tyl wersalki, troche nieciekawie. U szwagra sa w domu tez sa dwa piekne potezne okna, wyglada to syper, tylko, ze jego salon ma okolo 60 – 70 metrow i wypoczynek stoi na srodku pokoju, a okna sa odsloniete i wyeksponowane. Mysle, ze swiatla wystarczylo by z okien az do tej kreseczki poziomej, ktora widac na projekcie. Sami wybralismy projekt o identycznej orientacji wg stron swiata i kierunku kalenicy. Salon tez mamy na poludnie, a okna zmniejszamy wlasnie z tych wzgledow no i ekonomicznych, bo energooszczedna szyba o takich wymiarach troche kosztuje. Przemyslcie to, choc wiem za bardzo wlasnie zalezy wam na tym przeszkleniu. Zrobicie, jak Wam bedzie wygodnie.Jeżeli chcecie by mieszkało się wygodnie zróbcie drzwi z gospodarczego do garażu. Sam mam podobnie przyklejony garaż i wiem jak często się do niego lata. Bez tych drzwi było by naprawdę upierdliwie.A mi brakuje jakiegoś pomieszczenia typu spiżarnia-schowek na różności, z którymi nie bardzo wiadomo co zrobić. Poza tym nie jestem przekonana do umiejscowienia łazienki na parterze. Raz, że od frontu, dwa przy samych drzwiach wejściowych. Może być zimno po wyjściu z kąpieli. Nie widzę też kata na pralnie i suszarnię. Pozbyłabym się tez balkonów. nasza budowa jest obecnie na etapie wylania stropu (dokładnie dziasiaj zużyliśmy 7,5 m3 betonu na strop gęstożebrowy Leier); zaczynamy rozglądać się za podobnymi budynkami, by „zapożyczyć” sobie kolorystykę elewacji i dachu; w połowie lipca przyjeżdżają elementy więźby dachowej, mamy czas by pomalować deski podbitki – więc sprawa kolorysyki nabiera znaczenia.
Pomimo obecności sufitu nad pomieszczeniami parteru ciągle trudno nam ocenić jak się będzie mieszkało – na pewno naprawa kanalizacji deszczowej  podobają się nam duże przeszklenia w salonie, ale z powodu likwidacji obu balkonów zapewne bez montażu markizy lub innego zacienienia się nie obejdzie.
A czy Ty także próbowałaś trzymać się założeń energooszczęgnego projektu? Jaki materiał na ściany wybralaś, czy stosujesz proponowaną przez projektantów wentylacje mechaniczną? A co z ogrzewaniem, u mnie w okolicy brak sieci gazowej i decyduje się na pellety, chociaż kotłownia do największych nie należy..
Zastanówcie się nad przesunięciem kominka bo będzie brak miejsca na TV.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

projekty

Za małe te pomieszczenia w pokoju 10m2 nie zrobisz sypialni dla 2 osób , no łóżko pietrowe pewnie ząłtwi problem ale chyba nie dla takich małych dzieci. Ogólnie bardzo ciasno w pomieszczeniach i potężny korytarz. Popracuj nad tym bo szkoda tej powierzchni. Co do wyskości 3 metry trochę duzo przy energooszcednym domu- było juz o tym.Mówiąc o małym metrażu miałam na myśli właśnie pokoje a nie całość Ja lubię wysokie pomieszczenia a ze względu na małe nasłonecznienie wysokie okna miały doświetlać pokoje. Tak planujemy sami stąd parterówka. Kupno gotowego projektu i adaptacja też będzie kosztowała ok. 4 tys., więc indywidualny nie wyniesie aż tyle więcej żeby się nie opłacało a będzie dopasowany do trudnej działki. Gotowych parterowych na moją działkę nie ma, a piętrowy awaryjnie mam wybrany. Robocizna za stan SSo (bez dachu) to jakieś 30-40 tys..Do zastanowienia. Rozkład trochę zmieniam, pokoje dziecięce będą miały po 12 m, taki pokój mamy teraz i na dwa łóżeczka to wystarczy, zabawki w drugim. Jednak największym problemem jest że będzie mało słońca w pokojach, wąska działka i wysoka zabudowa (domy piętrowe, dwupiętrowe naokoło), więc po pierwsze to się nie bardzo komponuje a po drugie sąsiedzi mnie zacieniają.

zakupiłem projekt budynku i zaczynam budowę dosłownie „na dniach”. Wybór padł akurat na ten budynek po długich poszukiwaniach. Co przekonało mnie do tego projektu – sporo argumentów jest mocno subiektywna, a główne to:
– nieduża powierzchnia (miało być w granicach 100m2),
– dobra orientacja wg stron Świata (przeszklona fasada wypada na naszej działce dokładnie na południe),
– zwarta i „prosta” bryła,
– „nowoczesny” wygląd,
– brak garażu lub możliwość jego usunięcia,
– odizolowane od salonu i z drzwiami pomieszczenie kuchni.

Wprowadziliśmy podczas adaptacji kilka zmian, wspominają o nich nawet poprzedni uczestnicy dyskusji:
– zamiana miejscami pomieszczenia kotłowni i łazienki,
– nieco przesunięte kominy od kominka i w kotłowni,
– wydzielony, dodatkowy pokój na piętrze (kosztem dwóch pozostałych),
– inne drobne.

Tyle że mi się ta parterówka bardzo podoba więc się upieram. w pełni się zgadzam, to jeszcze nie jest technologia na lampę do salonu , owszem jakieś oświetlenie pomocnicze w kuchni czy łazience, ale jeszcze nie do salonu, poza tym te żarówki LED które są na prawdę trwałe kosztują dosyć dużoJak oczyszczę  klimatyzacja Warszawa   działkę to wymierzę sobie gdzie stałby dom i jak by operowało słońce. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny i kolorystykę to byłoby coś w tym stylu tyle że bez tego portyku

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

trasa wodociągu

Masz tą rurę w domu czy jej nie masz bo raz pisałeś że rura jest w domu i na mapkach a teraz podobno na mapkach jej brak.
Mówię o przyłączu z drogi do domu lub studzienki na działce. Na mapce którą dwa tygodnie temu zrobił geodeta i na podstawie której w tej chwili aktualizuje się mapa zasadnicza jest już to przyłącze (tak twierdzi przynajmniej geodeta, bo mapek nie widziałem – dostanę do ręki dopiero z pieczątkami ze starostwa).
Na mapce zasadniczej którą braliśmy z miesiąc czy dwa temu – jest w drodze, nie ma na naszej działce.
W rzeczywistości jest dociągnięta rura i jest studzienka przygotowana do montażu licznika (na moje amatorskie oko).

Jeśli kupiliście działkę bez zakupu udziału w drodze to rozumiem skąd te wszystkie kłopoty i niedomówienia. Mamy jeszcze działkę leśną (gwoli ścisłości ta z wodą ma status rolnej, tylko w MPZP jest przeznaczona pod budownictwo) i tam nie mamy udziału w drodze. Tak na marginesie, to do tej leśnej jedyny dojazd jest tą drogą z problematycznym wodociągiem. Tych działek leśnych są grube dziesiątki jak nie więcej. I nikt z tych działek leśnych nie ma udziału w tej drodze z wodociągiem. I nikt mi nie zabroni sprzedać udziału w tej drodze z wodociągiem komuś z właścicieli działek leśnych (a już pytali o taką możliwość, ale im tłumaczyłem, że to nie rozwiązuje żadnego problemu, a tylko stwarza nowe).
Według mnie współwłaścicieli drogi w której idzie główny wodociag musi być tyle ile jest działek. W innym przypadku kiedy ktoś się wyłamuje powstaje sytuacja w której sąsiad wybulił kasę za sąsiada, i w takiej sytuacji nawet z zezwoleniem od współwłaścicieli drogi może być kłopot

Po drugie to jeśli Wy kupiliście działkę od Kowalskiego który to sam inwestował w ten wodociag w drodze i przyłącza to nie może wam zdradzić jak to załatwić aby się bez problemów podłaczyć i zamontować licznik.

Uczynny i nadgorliwy może i jest ale według mnie to czy czasem on nie naciągnął was mówiąc o uzbrojeniu i przyłączach z których teraz nie można skorzystać ?
Inni kupili i już są podłaczeni a u was ciągle powstają jakieś kłopoty.

To jest według mnie bardzo podejrzane i należy się go konkretnie spytać czy warunkiem przyłączenia nie jest czasem współwłasność części udziałów w drodze.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

wodne przyłacze

To są odrębne nieruchomości. Kupując działkę budowlaną – kupujesz tylko działkę. Kupując udział w drodze – kupujesz tylko udział w drodze. Zwyczajowo sprzedaje się często takie pakiety. Ale to niewygodne. Dużo wygodniej byłoby, gdyby był jeden właściciel drogi a sprzedając działkę budowlaną sprzedawał też służebność w drodze na rzecz każdoczesnego właściciela sprzedawanej działki budowlanej. To wygląda na bardziej rozgarniętego, sympatycznego i skłonnego do logicznego myślenia i działania (z obydwoma negocjowaliśmy zakup działki, więc poznaliśmy ich troszkę). Dalej zresztą mamy kontakt i chociaż już nie musi, to próbuje pomóc. Możliwe, że sprytnie pociągnął instalacje, gdy był jedynym właścicielem i wymienił się udziałami z Nowakiem dając sobie prawo veta w przeciągnięciu instalacji nawet tylko na drugą stronę ulicy, ale wątpię. Bo powszechne jest przekonanie, że jak ktoś ma udział w drodze, to może się podpinać. Zbudowane gdy jedyny właściciel mógł wszystko. Wydaje mi się bardzo prawdopodobne, że podłączenie do wodociągów było wg projektu. Tylko nie dokończone. Żeby było ciekawiej, to pierwszy dom staną tak w połowie ciągu działek i tu od dawna jest na legalu podłączone i woda jest dostarczana i ten odcinek rury w drodze jest na mapie. Czyli oficjalnie od dawna rura idzie w drodze przy naszej działce, tylko kreski do naszej działki brak na mapce.
Obstawiam, że to niedopatrzenie ze strony Kowalskiego, że wcześniej nie dokończył formalności z wodociągami. Pewnie tak jak ja był zadowolony, że rura w działce. Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się nie zatrudnienie na koniec geodety i brak inwentaryzacji po wykonawczej. Dlatego cenna jest rada gdzie mogą być jakieś ślady (ZUD) takiego projektu. Tylko pewnie nikomu nie będzie się chciało szukać, jak nie podam chociaż przybliżonych namiarów – rok, projektant … Przynajmniej w wodociągach tak nie chcą. W sumie, jak nie mają tego w komputerze, to nie dziwię się, bo to szukanie igły w stogu segregatorów. Tyle, że na koniec Kowalski czy Nowak zostaliby z niepotrzebną i drogą. Albo jeszcze lepiej pogotowie wodociągowe warszawa ustanowić odpowiednie służebności na rzecz każdej działki na samym początku, wodociągów, gazowni, rejonu energetycznego itd. Wtedy już nie przeszkadzałoby specjalnie sprzedawanie udziałów. Ale tak (chyba) nikt nie robi – wszyscy sprzedają udział w drodze i robi się kłopot. No właśnie jeden od dawna mieszka i nie pamięta (wierzę – a gdyby nawet to i tak jako pierwszy to dogadywał się tylko z Kowalskim). Drugi nie wie, bo wszystko załatwiał generalny wykonawca, lokalny architekt co ma jeszcze firmę budowlaną, ale się pożarli bo go chciał oszukać, więc nie gada i nie dowie się. Ostatni przyłączony ma sprawdzić, ale wszystko załatwiał tatuś… Pozostali nieprzyłączeni pewnie nie mają (jeszcze) świadomości, problemu z przyłączeniem (ci od Nowaka co do prądu i wody, ci od Kowalskiego prąd przynajmniej mają uporządkowany – ale Kowalski, który ma jeszcze do sprzedania działki nie ma interesu w zwiększaniu konkurencyjności działek po drugiej stronie ulicy, więc może nie wyrażać zgody na ich uzbrojenie).

Opublikowano Uncategorized | Otagowano , , | Dodaj komentarz

wyjątek

T ylko, ze w tej ”delikatnej” materii nie ma czegos takiego, jak falszywe zeznania, bo ktoz to moze stwierdzic… a wiec oskarzac mozna ile nie/wlezie… zupelnie bezkarnie… A i w przeciwna strone tez to dziala, bo gdyby nawet sam Franciszek nie wiem jak by sie natezyl i ile by nie pohukiwal, nie/stety nie ma to jednak mocy dowodowej… Najwiekszy kapital probuja na tym zbic gadzinowki rozszerzajac do maksimum pole swoich insynuacji… Jakims przedziwnym trafem to wlasnie one najbardziej kochaja Franciszka… Tak GazWyb, ktora na rekach by go POniosla i wynioslaby go na oltarze, jak i Polityka wypisujac regularne peany na jego czesc… Ten nader kuriozalny fakt moze nawet w slabo rozgarnietym i naiwnym jak dziecko w przedszkolu zasiac watpliwosci… czyje interesy sa tu reprezentowane zdecydowanie bardziej… boskie czy gadzie…. A propos Petza, to slowo pochodzi z jezyka idish, wiem bo moi dawni sasiedzi obdarzali sie tym okresleniem w chwili wylewnej i szczerej zlosci… Nie, nie „odwalę” się od Ciebie, bowiem to nie jest żaden argument, że ty chcesz, abym ja się od ciebie odwalił. A aby cię jeszcze bardziej pogrążyć, to przypomnę Ci, że według twojej pokrętnej logiki, to Hitler jest niewinny jak noworodek, jako że nie został on prawomocnie skazany za żadne zbrodnie popełnione w okresie pełnienia przez niego władzy. A nawet jeśli był on przedtem skazany na karę więzienia, to została ona unieważniona, jako że 100% legalnie został on bowiem kanclerzem Niemiec, co oczywiście było by niemożliwe, gdyby był on uważany przez prawo za przestępcę.
Tak więc jeśli uważasz arcybiskupa Paetza za niewinnego, to dlaczego nie protestujesz z powodu tej, skandalicznej wręcz, niesprawiedliwości, jakiej Watykan (w tym szczególnie Świętej Pamięci Święty Ojciec Święty Jan Paweł II) dopuścił się w stosunku do niego? Jakie są tego powody, o których ty milczysz?Ale my tu przecież nie dyskutujemy o Bogu pokój zagadek Warszawa Prawdziwym, czyli Idealnym, a tylko o ułomnym z definicji bogu chrześcijan czyli o Jezusie z Nazaretu.”
Synu Boga Chrzescijan czyli o Jezusie z Nazaretu – jesli idzie o scislosc.
W powyzszym traktujesz niejako owego ulomnego boga jako alternatywny czy rownolegly byt, wspolistniejacy z owym Bogiem idealnym, czysto spirytualnym.
Ilu wiec mamy tych Bogow? Moze wiecej niz na Olimpie?
Mam pytanie: skoro ten Idealny Bog nie ingeruje w materialny swiat, nie objawia sie, moze nawet nie wie o naszym istnieniu bo nie ma nad materia zadnej wladzy to co przekonuje Cie o Jego istnieniu?
Pomiedzy tekstami czterech Ewangelii nie ma w zasadzie wiekszych rozbieznosci. Sa tylko takie fragmenty, ktore ujmuje jedna z nich a inne nie. O ile wiem wspolczesni teolodzy do konca nie wykluczaja istnienia innych Ewangelii. Zauwazyc tylko chcialem, ze Ewangelie istniejace spisywane byly na kilka (kilkanascie, kilkadziesiat) lat po ukrzyzowaniu Chrystusa. Wszelki pierwowzor musialby byc, sila rzeczy, wczesniejszy a wiec pisany niemal ‚na biezaco’, bo troche trudno wyobrazic sobie przedchrystusowy Q. W samych Ewangeliach nie ma ani slowa o tym, ze ktos tam za Chrystusem szedl i spisywal jego slowa. Samo wiec istnienie Q… no coz… nie mowie ze jest niemozliwe, ale rownie dobrze moglo go nie byc.
No ale po co przywiazywac do tego taka wielka wage? Przeciez Jezus Chrystus byl takim samym czlowiekiem jak i my prawda? A nie zadnym tam Synem Boga. Zyl, umarl i na pewno nie zmartwychwstal, wiec przynajmniej w tej materii wszystkie Ewangelie zgodnie klamia prawda? A skoro lgaja w tej kwestii to moga rowniez lgac przy opisie cudow, przy okolicznosciach narodzin Chrystusa i wszedzie indziej.

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz

nieomylnie

Możesz to wklejać jeszcze tysiąc podobnych publicystycznych śmieci, co tylko mocniej będzie potwierdzać, że podobnie jak i ja, żadnych konkretów pod ręką nie masz. I że takich konkretów nie ma, bo gdyby były to sam bym je znalazł 100 razy szybciej jak Ty, a nawet jak nie, to zadbaliby o to „życzliwi” wobec „kleszej sitwy” choćby tutaj lub w GW.
Cywilizowany człowiek nawet skazanych przestępców musi przed dzikusami z obcej cywilizacji bronić. A co dopiero ludzi niewinnych (w naszej cywilizacji jest się niewinnym do momentu stwierdzenia bez wątpliwości winy przez uprawnione sądy) Jednemu myli się publicystyka z dowodami. Tobie mylą się teorie spiskowe i spekulacje z faktami.
bo molestowani klerycy nie mieli ochoty wnosić oskarżenia, zgadnij koteczku czemu.
Też by mnie to interesowało, bo takie prywatne zaskarżenia to byłby już jakiś konkret. Ale jak mam zgadywać, to stawiam na „klerycy zostali poinformowani o surowych karach grożących za fałszywe zeznania”. Więc nie ryzykowali i się wycofali. To jest opcja najbardziej prawdopodobna. Może być? No i widzisz. Jak przypuszczałem już jesteśmy w cywilizacji POPiS.dzielonych, która działa na zupełnie innych regułach niż cywilizacja moja.
W twojej cywilizacji obowiązuje Reguła Względności mówiąca „Kali ukraść krowa to dobrze, Kalemu ukraść krowa to niedobrze” oraz Zasada Prawa i Sprawiedliwości mówiąca „Najlepszym dowodem winy i zbrodni jest brak dowodów na popełnienie zbrodni. Dowodów nie ma, znaczy zostały ze szczególną perfidią ukryte.”.
Suma summarum jeszcze zbyt często popełniam błąd wchodzenia w niepotrzebne dyskusje z barbarzyńcami z obcych mi cywilizacji. Dobrze wiesz, dlaczego dawniejsi klerycy a dzisiejsi księża nie wniosą prywatnego oskarżenia przeciwko arcybiskupowi Paetzowi – dokładnie z tych samych powodów, dla których gangstery nie donoszą do władz cywilnych na swych bossów, w tym szczególnie na capo di tutti capi. I masz rację, jako że ponieważ ty reprezentujesz zgniłą cywilizację watykańska, to nie mamy ze sobą żadnego punktu stycznego. Niemniej zapytuję się Ciebie raz jeszcze – jeśli jest tak jak Ty twierdzisz, czyli że arcybiskup Paetz jest bez winy, to dlaczego Watykan odesłał go w odstawkę i dlaczego też arcybiskup Paetz nie domaga się zniesienia tych ograniczeń, które nałożył na niego Watykan? Dlaczego ów, według Ciebie niewinny, arcybiskup Paetz nie wytoczy procesów o zniesławienie tym, którzy tak jak na przykład ja, publicznie piszą o jego zboczeniu? Jak to jest więc jest możliwe, że nieomylny przecież papież (pardon, Ojciec Święty) Jan Paweł II zdymisjonował niewinnego przecież, bo nie skazanego prawomocnym wyrokiem przez sąd, arcybiskupa Paetza ze stanowiska atrakcje Warszawa  arcybiskupa metropolity poznańskiego, zakazał mu udzielania sakramentów święceń i bierzmowania, głoszenia kazań, konsekrowania kościołów i ołtarzy, a także przewodniczenia publicznym uroczystościom? Za niewinność? Toż to skandal! Dlaczego więc nie protestujesz z powodu tej skandalicznej wręcz niesprawiedliwości, jakiej Watykan dopuścił się w stosunku do arcybiskupa Paetza?

Opublikowano Uncategorized | Dodaj komentarz